One passion. One goal. Simply Premier League
Blog > Komentarze do wpisu
Mr. Pomocna Dłoń

Kilka dni temu spięliśmy się z moim blogowym partnerem o Jose Reinę. Napisałem, że uważam, go za jednego z najlepszych bramkarzy świata. Co więcej, dodałem, że mocno podciąga obronę Liverpoolu i jest bardzo przydatny klubowi. Wicinho zareagował śmiechem. Jako, że nie lubię niewyjaśnionych sytuacji, odpaliłem Excela, zarwałem kilka nocy i oto przedstawiam klasyfikację na najlepszego bramkarza Premier League wg OtB. Od dzisiaj nie będzie już żadnych wątpliwości, który GK zasługuje na miano Mr. Pomocna Dłoń (tak zupełnie przy okazji przekonamy się, kto miał lepsze oko na Reinę i jego interwencje).

Czysto z tyłu, znaczy się, jest dobrze

Najprostsza sprawa w ocenie bramkarza – liczba meczów bez puszczonej bramki. Nie ważne, jakim wynikiem kończy się mecz i ile razy trzeba interweniować, jeżeli jest czystko z tyłu, nikt nie może powiedzieć złego słowa na bramkarza. Więc przyjrzyjmy się, jak to w Premier League wygląda. Do analizy wziąłem 3 ostatnie sezony (by zminimalizować efekt szczęścia, dobrej passy, znakomitej formy zespołu i obrony) i 12 czołowych bramkarzy ligi. W poniższej tabeli procent meczów, w których dany GK nie puścił gola.

vdSar 55%
Cech 48%
Reina 45%
Almunia 39%
Schwarzer 36%
Hart 35%
Gomes 33%
Howard 32%
Friedel 31%
Robinson 29%
Given 28%
Jaaskelainen 15%


To na razie nie wymaga komentarza, ani jakiegoś specjalnego tłumaczenia. Van der Sar w ponad połowie meczów, w których zagrał, nie puścił gola (w rekordowym sezonie 2008/2009 nie puścił gola w 66% meczów!) i jest jedynym bramkarzem ostatnich 3 sezonów, który ma pozytywny bilans. Z takim kolesiem z tyłu można spokojnie rozgrywać piłkę i kosić tytuły.


Gdzie Rzym, a gdzie Krym

Zaraz odezwie się chór obrońców sympatycznego Fina, że co to za sztuka mieć dobry bilans w ManU czy Chelsea. Niech się chłopaki machną do Boltonu, to będzie inna rozmowa. I bardzo temu chórowi dziękuję za czujność, ale uspokajam, że to dopiero połowa klasyfikacji. Bo jest oczywistą oczywistością, że lepsza drużyna częściej jest przy piłce, rzadziej dopuszcza rywala pod swoją bramkę, ergo jej GK ma mniej roboty i siłą rzeczy częściej zachowuje czyste konto.

Trzeba więc wziąć pod lupę liczbę obronionych strzałów. Jak wszyscy, którzy czytali moje zestawienie najefektywniejszych strzelców wiedzą, sama liczba to mnie średnio interesuje. Liczy się jakość, czyli kiedy były te interwencje, w jakich meczach i czy cokolwiek zmieniały w wyniku – to jest ten kruszec, do którego starałem się dokopać. Kopałem, kopałem i takie sobie narzuciłem warunki.

Interwencje w meczach przegranych się nie liczą w ogóle. Bo są jak filmy erotyczne, może i przyjemne dla oka, ale dzieci z tego nie będzie.
Za każdy obroniony strzał w meczu, który zakończył się remisem, bramkarz otrzymał 1 pkt. Bo tyle straciłaby jego drużyna, gdyby któryś z tych strzałów nie został wyłapany.
W meczu, który drużyna wygrała, jej bramkarz otrzymuje 2 pkt za każdy strzał, który mógł zniweczyć pracę ofensywy i zamienić zwycięstwo w remis. Czyli za mecz 2:0, w którym bramkarz obronił 5 strzałów, w mojej klasyfikacji otrzymał 8 pkt. Jeden strzał mógł być puszczony bez żadnych konsekwencji dla wyniku. Każdy następny już by ważył, więc GK dostaje po 2 punkty za 4 strzały. A za mecz 4:0, w którym bramkarz obronił 2 strzały punktów nie będzie. Fajnie, że jest czyste konto, ale upraszczając do maksimum, mecz i tak byłby wygrany.

Myślę, że wszystko jasne, więc przejdźmy to wyników. Tak jak w poprzedniej klasyfikacji, 12 bramkarzy  i 3 ostatnie sezony (wyniki od razu w przeliczeniu na średnią na jeden rozegrany mecz).

Gomes 3,41
Friedel 3,14
Given 2,681
Howard 2,675
Schwarzer 2,61
VdSar 2,51
Hart 2,45
Almunia 2,29
Jaaskelainen 2,26
Robinson 2,03
Reina 2,03
Cech 1,9


Poprzednia klasyfikacja mocno premiowała dobre zespoły i była bardziej odzwierciedleniem siły całej defensywy, niż tylko jakości i osiągów bramkarza. Jakie są wady tego zestawienia? Premiuje drużyny wygrywające minimalną różnicą bramek. Każdy save w meczu 1:0 czy 2:1 ważył na wyniku i bramkarz dostawał punkty. Jeżeli końcowy wynik brzmiał 4 czy 5:0, rzadko kiedy przegrani mieli aż tyle celnych strzałów, by bramkarz zwycięzców zdobył jakiekolwiek punkty. Regulamin nie daje także żadnych punktów bramkarzowi, który nie miał ani jednego celnego strzału. A mogło to przecież wynikać ze świetnej współpracy GK z obroną, mogło być wynikiem tego, że bramkarz wyłapywał wszystkie wrzutki w pole karne i nie czekał jak baran na strzał z najbliższej odległości.

And the winner is...

Zgodzimy się więc wszyscy, że ani sam wskaźnik czystych kont, ani sama liczba zdobytych punktów za interwencje nie da nam wyczerpującej odpowiedzi na postawione na wstępie pytanie. To może dać tylko kompilacja obu! Jak powiedziałem, tak zrobiłem. Poniżej tabela sumująca zdobyte punkty w poszczególnych kategoriach (12 pkt za pierwsze miejsce, 11 za drugie i tak dalej, aż do 1 pkt za miejsce dwunaste).

1. vdSar 19 (12+7)
2. Gomes 18 (6+12)
3. Schwarzer 16 (8+8)
4. Friedel 15 (4+11)
5. Howard 14 (5+9)
  Almunia 14 (9+5)
7. Hart 13 (7+6)
8. Reina 12 (10+2)
  Cech 12 (11+1)
  Given 12 (2+10)
11. Robinson 6 (3+3)
12. Jaaskelainen 5 (1+4)


Zwycięzcą rankingu za ostatnie 3 sezony i laureatem zaszczytnego tytułu Mr. Pomocna Dłoń został więc Edwin van der Sar z Manchesteru United. Oklaski!

Czas na trochę popiołu

Tym samym, tutaj na naszym blogu, oficjalnie i przy ludziach, sypię głowę popiołem i wielkimi literami przyznaje się Partnerze – MYLIŁEM SIĘ. Jose Manuel Reina wcale nie ciągnie obrony Poolu. Wcale swoimi paradami nie przynosił punktów drużynie. I jeżeli moje zestawienie cokolwiek mówi o jakości, to jest średniakiem ligi. Miałeś rację, Wicinho.

Hiloo


poniedziałek, 15 sierpnia 2011, overthebar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: wicinho, *.operator.enea.pl
2011/08/17 08:35:25
O ile co do zwycięzcy wątpliwości ani uwag nie mam, o tyle kolejne miejsca wzbudzają zainteresowanie. Hart dopiero 7.? Cech na równi z Reiną? Almunia przed całą trójką?!!? Aż się nie chce wierzyć... Największy problem mam z Heurelho Gomesem. Bo to nie jest zły goalkiper, koleś ma papióry na solidne bronienie, ale spektakularnych wtop zalicza tyle, że to one lądują na świeczniku i umniejszają klasę Brazylijczyka... Schwarzer, Friedel i Howard to sprawdzeni w bojach PL gracze, którzy poniżej przyzwoitego poziomu nigdy nie zejdą... Moja piątka bramkarzy Premiership wyglądałaby następująco: 1. van der Sar, 2. Hart, 3. Cech, 4. Schwarzer, 5. Howard. Reina byłby 6. :), tuż przed Givenem, na którego odrodzenie niecierpliwie czekam, i Friedelem, którego przejścia do Spurs ni w ząb nie pojmuję...
-
2011/08/17 19:29:02
Wiesz jak to jest ze statystyką, kłamstwo doskonałe :)

Harta w dół ciągną 2 sezony. Gdyby liczyć tylko sezon poprzedni (x3, by wyrównać do zasad rankingu) to w oby klasyfikacjach (cleanów i interwencji) zająłby 3rd miejsce i w generalce miałby 20 pkt, co dałoby mu pierwsze miejsce. Tu jest ten problem, że 3 lata eliminują przypadek, ale w przypadku Harta to są skrajnie różne sezony (pół ze średnim City, rok w spadkowiczu i rok w mocnym City). U żadnego innego gracza nie było takiego rozrzutu, bo 10 grało przez cały czas w tym samym klubie, które do tego w miarę równo grały. Chciałem go w ogóle pominąć z tego powodu, ale potem uznałem, że zrobię.

Ja ten ranking czytam grupami i na jednostkowe różnice nie zwracam uwagi:
ManU i Chelsea;
Pool, Arsenal, Spurs
Everton, Villa, Fulham, Given
Bolton, Blackburn

W tych grupach można mówić o porównywalnej sile zespołu i różnice mogą być komentowane.

Ciekawe co by było, gdyby nie dawać punktów za pozycje w rankingach cząstkowych, a za % wyniku najlepszego. Tzn. 12 pkt dla vdSara i Gomesa, a po 1 pkt dla Jaaskelainena i Cecha, a dla tych miedzy nimi proporcjonalnie. Cóż, trzeba to zrobić. :)
-
2011/08/17 20:05:22
Czasami się zastanawiam, czy nie mam większych problemów i sam muszę sobie stawiać takie ważkie kwestie do rozważenia :)

Tak by wyglądała tabela generalki po zmianie sygnalizowanej w poprzednim komentarzu.

Gomes 17,96130495
vdSar 17,05337881
Friedel 15,35911317
Schwarzer 12,66319303
Howard 12,04471564
Hart 11,15636116
Cech 11,081635
Almunia 10,99108775
Given 10,98531746
Reina 10,60491614
Robinson 6,224644412
Jaaske 4,176936937

I to by z grubsza odpowiadało mojemu poczuci realności (poza oczywiście Reiną, którego "na sucho" znacznie wyżej wstawiłbym). Gomes to znakomity GK, tylko defence ma beznadziejny. Almunia też ma defence beznadziejny, ale i on sam nie lepszy, a wyniki ciągnęła ofensywa. Cech trzyma się cleanami, a interwencje się nie liczą, bo Chelsea jak strzela, to już po całości i ich GK jest średnio potrzebny. Średniaki - Friedel, Schwarzer, Howard, Given - to solidne firmy i dużo dają drużynom. Robinson jest lepszym GK od Jaaskego. A obrona ManU to wcale nie taki monolit, jakby go zarobki graczy malowały. Często Edwin musiał sięgać po piłkę i wiele punktów im wybronił.
To wszystko oczywiście nie uwzględnia jakości strzałów i trudności interwencji, ale na przejrzenie relacji z 1368 meczów mnie nie namówicie :) Przejrzałem statsy (to odpowiedź na plotki, że skądś to ściągnąłem - wszytko liczone przeze mnie), relacje są ponad moje siły.

Największe zaskoczenie - różnica między vdSarem a Cechem w klasyfikacji interwencji. Bo tu nie chodzi o 1-2 pozycje, ich w drugiej klasyfikacji dzieli przepaść. To pokazuje, jak potwornie solidną obronę ma Chelsea, że nawet do strzałów nie dopuszcza. Z drugiej strony to pokazuje, jak dużo słabiej grali w ofensywie od ManU, skoro nie byli w stanie więcej niż 1 majstra ukręcić.

No i pozycja Schwarzera. Przed rozpoczęciem dłubania, właśnie na niego stawiałem jako zwycięzcę konkursu.

Hiloo