One passion. One goal. Simply Premier League
Blog > Komentarze do wpisu
Euro 2012 – II runda

14 drużyn walczy o awans do ćwierćfinałów. Irlandia i Szwecja już pakują zabawki. Niemcy są potwornie mocni. Hiszpania próbuje udowodnić, że można zagrać mecz, w którym ani na sekundę nie odda się piłki rywalowi. Nasze Orzełki zaskoczyły świat i zabiegały rywala. A Anglia pokazuje piłkę rodem ze szkockich blokowisk. Piękny nam się to wszystko układa!


Grecja – Czechy 1:2, czyli dwa szybkie i po sprawie

Dzięki Bogu za ten mecz! Już nie musimy się wstydzić meczu otwarcia. Po prostu z Grecją inaczej się nie da. Zabijają grę skuteczniej niż Jose Mourinho, dowodzący zespół złożony z bramkarza i 10 DM C. Jak taki zespół mógł przejść eliminacje do najtrudniejszego turnieju piłkarskiego świata?

Nasi na plus: -

Nasi na minus: Cech.

Tip dla scoutów: -


Polska – Rosja 1:1, czyli pocisk Kuby trafia Sborną

Rosja chciała wygrać (i zapewnić sobie awans) najmniejszym możliwym wysiłkiem. Miała pecha, bo trafiła na drużynę, która rozegrała najlepszy mecz od lat. Póki Sborna grała wszystkimi w ofensywie, miała przewagę. Gdy ograniczyła się do Arszawina, stała się bezzębna. A Polska? Cóż... Polskaaaaaaa, biało-czerwoni!!! Wspaniały występ, dobry wynik i jedziemy z Czechami o awans! Sky is the limit!

Nasi na plus: Arszawin.

Nasi na minus: -

Tip dla scoutów: Perquis, Polanski, Dżagojew, Ignaszewicz.


Portugalia – Dania 3:2, czyli rezerwowy gasi lont

Żal nam Krystyny... Szczerze! Bo stara się chłop, biega, walczy, macha rękami, a nic nie wychodzi. Kolejny czempionat i kolejna kompromitacja. Tłumaczenie słabej postawy jest głębokie: „Wiecie, gdzie był Messi na tym etapie? Został wyeliminowany z Copa América w swoim kraju”. Brawo! Krysiu, Messi odpadł z CA’2011 w 1/4 finału, a do tego etapu turnieju Euro Portugalia chyba jeszcze nie dotarła... Ahh, te kompleksy...

Nasi na plus: Bendtner, Nani.

Nasi na minus: Meireles.

Tip dla scoutów: Coentrão.


Niemcy – Holandia 2:1, czyli kto lubi zwiędłe tulipany

W RPA Niemcy byli bardzo seksi. Na Ukrainie niewiele z tego powabu pozostało. Mamy do czynienia z typową dywizją pancerną – konsekwentnie, skutecznie i jak po swoje. Loew ma wielką drużynę i chyba tylko Hiszpanie są w stanie stanąć naprzeciw Niemców bez drżenia kolan.

Nasi na plus: -

Nasi na minus: van der Vaart, Heitinga.

Tip dla scoutów: Gomez, Muller, Hummels, Lahm, Schweinsteiger, Oezil, Sneijder.


Chorwacja – Włochy 1:1, czyli Azzurri znów nie zależą od samych siebie

Podobają mi się na Euro Włosi, naprawdę! Grają fajnie dla oka, do przodu, stwarzają sporo sytuacji bramkowych (Hiloo – Serio? Ja tam się nie zachwycam). Co jednak z tego, skoro nie potrafią dowieźć prowadzenia do końca. Jeśli w poniedziałek Hiszpanie z Chorwacją zagrają na remis 2:2 (lub wyższy), to nawet rekordowo wysoki tryumf Italii nad Irlandią zda się psu na budę i - podobnie jak to miało miejsce w 2004 roku w Portugalii - Squadra Azzurra już po fazie grupowej pojedzie do domu. Wicinho już postawił u booka, a Wy? :)

Nasi na plus: -

Nasi na minus: Balotelli, Modrić, Jelavić.

Tip dla scoutów: De Rossi, Pirlo, Pletikosa.


Hiszpania – Irlandia 4:0, czyli El Niño reloaded

La Roja rozbiła Eire w proch i pył, ale czy jest taka mocna, czy może jednak to the Bhoys in Green byli tacy słabi, przekonamy się w kolejnych meczach. Del Bosque dał szansę Torresowi, a ten odwdzięczył mu się dubletem. Podczas meczu, Hiszpanie wymienili między sobą 860 (!!!) podań i tym samym pobili rekord mistrzostw Europy (poprzedni wynosił 778 i należał... do nich samych). Będzie ustawka z Chorwatami???

Nasi na plus: Silva, Torres.

Nasi na minus: nie będziemy się znęcać, bo granie przeciw Hiszpanii to zupełnie inny sport niż ten, który trenują chłopaki w zielonych strojach.

Tip dla scoutów: Xavi, Busquets, Pique, kibice Irlandii.


Ukraina – Francja 0:2, czyli łaska pańska na pstrym koni jeździ

Po pierwszym meczu byli noszeni na rękach. Po porażce z Francją, choć mają jeszcze szansę na wyjście z grupy, zostali wygwizdani. Nasi sąsiedzi mają kłopoty z przykładaniem odpowiedniej miary do boiskowych wydarzeń. Francja zagrała spokojnie, jakby czując, że „kiedyś wpadnie”. Wpadło dwa razy i Żaby są na dobrej drodze, by wygrać trudną grupę.

Nasi na plus: Clichy, Cabaye.

Nasi na minus: -

Tip dla scoutów: Ribery, Debuchy, Benzema, Pjatow.


Szwecja – Anglia 2:3, czyli kopanina dla Angoli

OtB, bądź co bądź serwis o angielskiej piłce, a więc mający swoje prawa, składa oficjalny protest – tak grającej Anglii jak w 2 pierwszych meczach nie chcemy oglądać. Czy to jest druga liga szkocka? Czy Trzech Lwów nie stać nawet na kilka składnych akcji? Czy granie na wysokości 1. piętra to właśnie poziom Synów Albionu? Wygląda to źle, a liczba punktów na koncie jest jak policzek dla tych, którzy na tym turnieju grają w piłkę. Szwecja gra jeszcze gorzej, więc łezki w oku nie zobaczy. Narka, drwale.

Nasi na plus: Walcott, Welbeck.

Nasi na minus: Young, Gerrard, Parker, Milner, Cole, Lescott, Johnson.

Tip dla scoutów: bez żartów, tylko kolesie z publicznej TV mogli nazwać ten mecz wspaniałym widowiskiem.

H&W

sobota, 16 czerwca 2012, overthebar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: wicinho, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/06/16 18:55:45
Do zachwytów nad grą Italii też jest mi daleko, ale grają fajnie.

Dla mnie Niemcy nic nie stracili ze swojego powabu. Grają świetnie i na razie nie widzę zespołu, który zbliżyłby się do ich poziomu. Jak nie trafią wcześniej na siebie, będziemy mieli powtórkę finału z euro'08.

A Anglicy grają tragicznie. Co gorsza, nie ma szans na zmianę, bo skoro ze Szwedami się udało, to i w następnych meczach powinno... No chyba, że powrót Roo to zmieni. Medalu w tym wszystkim na razie nie widzę.

Co sądzicie o lufce Welbecka? Wyszło magicznie, ale chciał tak Danny zrobić, czy to był czysty fuks? Wg mnie to drugie...
-
2012/06/16 20:13:14
@ bramka Welbeck'a
Wg mnie ewidentnie Danny chciał tak zrobić.. to "szleństwo" zrodziło się w jego głowie w ułamku sekundy, bo początkowo chciał tą piłkę przyjąć, ale Walcott posłał ją nieco za plecy i Danny zmienił decyzję trącając ją perfekcyjnie piętą.. Oglądałem to z 20 razy patrząc tylko na twarz Dannego i jestem przekonany, że tak chciał, bo od razu po strzale patrzy za piłką... przy fuksie byłby zdezorientowany przez jakąś chwilę.

Co do Anglików, to chyba trochę przesadzacie. Fakt mają chłopaki totalne przestoje, a prawie każdy z ekipy na dłuższe chwile znika w meczu (np. wczoraj Gerrarda "nie było na boisku" od asysty do sam na sam przy 3-2, której nie wykorzystał), ale z drugiej strony długimi partiami meczu dominowali Szwedów. Z meczu z Francją oglądałem tylko końcówkę i skrót i aż tak fatalnie to nie wyglądało. Ale i tak Angole trafią na Hiszpanię w ćwierćfinale i skończy się ich udział na tym etapie imprezy.
-
2012/06/16 22:47:00
Rozumiem, że G. Lato WYPAD!!!
-
2012/06/16 23:07:56
Już po dyskusji o Jose nie miałem wątpliwości, a teraz to tylko potwierdziłeś - nic nie czaisz z nowoczesnej piłki :)

Hiloo

ps. Kozojebcy wyszli z grupy!!!
-
2012/06/16 23:17:59
KURWA!!! To nie tak miało być!!! No nie mogę przeboleć!!! To że są słabi, to wiedziałem dawno. Ale było na wyciągnięcie ręki. I dlatego tak boli!!! KURWA!!!

Hiloo

ps. Kozojebcy wyszli z grupy!!!
-
2012/06/17 00:09:13
A mnie nic nie boli - to może dlatego, że nowoczesnego futbolu nie kumam :)
Czego się spodziewaliśmy z tą ekipą w pezetpeenieeee, z tym trenerem, któremu należało podziękować po pierwszym roku pracy - pozostało więc po nim:
1) ogromne rozczarowanie po Euro
2) sześćdziesiątektóreś miejsce w rankingu (SUPER!)...
Taka drużyna nie miała prawa zagrać w ćwierćfinale... II poł. z Rosją to był wyjątek od reguły.

Natomiast cieszyć się możemy ze zorganizowania fajnej imprezy, która mimo wszystko pokazuje nasz kraj w innym, lepszym świetle w Europie. Może i Sol się skusi w najbliższej przyszłości :)

Ps. a mistrzami i tak będą Hiszpanie!!! :)
-
Gość: wicinho, *.adsl.inetia.pl
2012/06/17 00:18:23
Mnie też nic nie boli. Jesteśmy po prostu dramatycznie słabi. Wszystko.
Teraz zacznie się wreszcie prawdziwe Euro, skończy się pierdolenie na lewo i prawo o polskich kopaczach, zniknie słynny żółty pasek na TVN24 w stylu "Polacy właśnie zjedli śniadanie", japy zamkną wszystkie Durczoki, Pochanke, Młynkowe i inne Barcisie, jacy to jesteśmy ambitni i wspaniali i nastanie normalna, rzeczowa gadka o futbolu.
Nie ma tego złego.
Może czas najwyższy rozpierdolić teraz ten PZPN i zacząć wszystko od nowa?
-
2012/06/17 00:34:48
@ ogrodniku mój miły

Dobrze prawisz, poza jednym - lepszego trenera na 3 mecze nie mamy. On nie był od nauki, od poprawy jakości. On miał ich napompować i wysłać w bój. I to zrobił. I na 1/2 turnieju starczyło - 1st z Grecją, 2nd z Rosją i 1st z Czechami to były wielkie minuty naszej kadry. Kto sądzi, że mogli zagrać lepiej, jest fantastą. Nie wyszło i chuj. Bywa...

Dzisiaj jestem rozgoryczony, bo było blisko. Ale od jutra będę musiał zacząć krucjatę, bo wszyscy mega spece siądą na Smudę. Dał dupy z Grecją, którą trzeba było za wszelką cenę pokonać. Nawet za cenę ryzyka przegranej. A potem to już był poker. Wypali albo nie wypali. Bo jakości na ławce nie mieliliśmy wcale. Grosz, Mierzejewski, Brożek, Wolski, czy Rybus to nie są "nazwiska". To są kolesie, którym wychodzi 5-6 zagrań w sezonie. Można się łudzić, że to zdarzyłoby się w 70' meczu z Czechami. Ale to są kurwa mrzonki.

Hiloo
-
2012/06/17 01:20:49
1. W stu procentach zgadzam się z Wicinho, a do tego, co się skończy, dorzucę tylko pijane "Pooooolska biało czerwoni" na osiedlu w wykonaniu gości, którzy nie za bardzo już pamiętają, kto gra, gdzie, z kim, o co, ale ostatnia trzeźwa komórka mózgu nakazuje im ryczeć.

2. Jakikolwiek cień sukcesu spowodowałby, że w całym kraju zapanowałby radosny futbolowy onanizm i przez następne dwa lata nikt nie ośmieliły się pisnąć, że ta repra jest jaka jest, czyli tak ciulowa, że bardziej się nie da.

3. Nie bardzo rozumiem, co ma do tego Smuda, gość jest selekcjonerem, a nie trenerem, co znaczy mniej więcej tyle, że jego zadanie sprowadza się do telefonu i wrzaśnięcia: "Przybywaj!" Potem to jego team powinien bazować na tym, czego nauczył się na co dzień, bo nikt mi nie wmówi, że oto w ciągu dziesięciu czy ilu tam dni w Austrii Smuda miał nauczyć kolesi wielkiej piłki. Tak samo można by było powiedzieć, że Jurgen Klopp jest kiepskim trenerem, bo oto daliśmy ciała na Euro.

4. Grzesiu out? Panowie, Grzesia nie znacie? Grzesiu od jutra zaczyna pieprzenie o wielkim sukcesie organizacyjnym, z piłkarzy zrobi moralnych zwycięzców, a do tego jeszcze nasi wpieprzyli Ruskim na moście, więc już w ogóle jest super.
Żeby było jasne, oczywiście fajnie by było, ale Grzesiu jest tak zespawany ze stołkiem, że nawet poszycie U-boota VIIC wysiada.

5. Z powodów 1. (przede wszystkim) i 2. kibicowałem Czechom i wynik meczu w pełni mnie satysfakcjonuje. Jeszcze jak dowiem się że znajoma, która miała dzisiaj drugą zmianę, spokojnie wróciła do domu, to już w ogóle będzie majne trabant ist fantastiś, cwaj cylinda unda plastiś.
Do To Ho!
-
2012/06/17 12:43:21
Panowie, chyba wszyscy jesteśmy zgodni co do tego, że dobrze się stało, a prawdziwe Euro dopiero się teraz rozpocznie... skończy się pierdolenie w tefałach i zalewanie nas potokiem bzdur, wywiadów, relacji, prognoz o szansach Polaków prezentownych przez osoby, które na codzień nie mają z piłką nic wspólnego.
A że serce nakazywało Naszym kibicować i jakieś tam nieznane pierwiastki dawały wiarę w poszczególnych meczach to już insza inszość...
Dla mnie fakty są takie:
1. Smuda był jedynym kandydatem 2,5 roku temu na to stanowisko i mimo że nie byłem zagożałym tego zwolennikiem (bo nie przeceniałem jego "sukcesów" w Lechu, a wręcz mam mu do dziś za złe, że nie pacnął obowiązkowego majstra w 2009r.) to jednak dałem mu kredyt zaufania. To zaufanie straciłem po paru miesiącach, głównie ze względu na to, że facet się totalnie zmienił.. z niepokornego fascynata piłki w pierdolonego lizusa prezesa Lato i jego kolegów. Potem kolejne dramatyczne wyniki i niekompetencja oraz gadki np. o tym, że do Euro mamy czas na selekcję, a mecze towarzyskie się nie liczą (co zaowocowało 4-tym koszykiem w losowaniu do MŚ, a mało co 5-tym) utrwaliły mój sprzeciw. Nie wierzyłem w dobry wynik na Euro (tzn. wyjście z grupy) i się nie myliłem, ale nie obwiniam o to Smudy, a władze pezetpeenu, które taki stan do Euro utrzymały.
2. Wcale nie uważam, że Polacy zagrali jakieś 1/2 dobrego turnieju.. jak to się mówi tabela nie kłamie i są na ostatnim miejscu w najsłabszej grupie, bez zwycięstwa, grając u siebie, 2 razy na Stadionie Narodowym - naprawdę nawet Wyspy Owcze zagrałyby po jednej dobrej połówce w każdym meczu. A np. Czesi wg mnie zagrali dobrze maksymalnie 80min (w tym 45min z nami) w tych trzech meczach i mają 6pkt., to jednak wolałbym takie proporcje. Ale świetnie się stało jak się stało i całkowicie zgadzam się z hapsfuji, że narodowy onanizm nad wielkością kadry po ew. awansie do 1/4 byłby nie do zniesienia.
3. Nie mam złudzeń, że Grzesiu znajdzie milion powodów aby usankcjonować pozostanie na swoim stanowisku i że na nim pozostanie, ale BARDZO CIESZY mnie że będzie się musiał wielce w tym natrudzić, bo podstawowy argument wczoraj odebrał mu w 72min. Jiracek - DZIĘKI Petr! A że przy tym będzie się kompromitował i ośmieszał w kolejnych wejściach antenowych to cieszy mnie jeszcze bardziej i może jest to jakimś światełkiem w tunelu prowadzącym do radykalnych zmian w tym piłkarskim grajdole.
4. Jeszcze trochę potrwa, aż doczekamy się graczy z prawdziwego zdarzenia na każdą pozycję, którzy stworzą solidny zespół. Obecnie mamy tylko poszczególnych piłkarzy, którzy w klubach błyszczą [jak 3 "Dortmundczyków" :)], bo po prostu całą piłkarską robotę wykonują za nich defensywni gracze z innej półki niż biegający w naszych orłach. Zaczynanie składu w środku pola od Murawskiego już pół roku temu uważałem za śmiech, no ale to wiemy wszyscy. Mimo wszystko uważam, że to był najsilniejszy skład Polski na imprezie finałowej od 2002r. i oby taką tendencję wzrostową utrzymać w następnych latach to jeszcze będziemy się cieszyć..
-
2012/06/17 14:25:01
Prawdziwe Euro skończy się dzisiaj, jak do domu pojedzie Dania.
Co prawda zawsze może być tak, że Gang Olsena zremisuje z Niemcami, a równocześnie Pomarańczowi (którzy chyba nawet jeszcze o coś grają... wszyscy ich wysyłają do domu, a tu przy 2-0 dla Holendrów i 2-0 dla Niemców...) ograją Śmiejżelki, ale...
-
2012/06/17 20:25:03
Wszystko wskazuje za Duńczykami.. Niemcy prawdopodobnie zagrają by nie wygrać aby odesłać do domu Holandię.. a Holendrzy zagrają o wygraną, więc remisik daje Danii przepustkę do 1/4.

Ps. Za to w siatkówce rządzimy!
-
2012/06/18 00:20:15
Łajno psie.
No, to po turnieju.
-
Gość: wicinho, *.epsa.pl
2012/06/18 07:34:13
Oj trochę to komentowania się zebrało...

1. Na początek cytat: "nie krytykujcie nas za błędy w meczach kontrolnych, najważniejszy jest turniej na Euro, w którym drużyna pokaże swoje prawdziwe oblicze". Pytanie: kto to powiedział? Odpowiedź: Smuda.

Gardening1 - Smuda jest zatem absolutnie WINNYM naszej kompromitacji! Dostał wszystko, czego potrzebował, żeby optymalnie przygotować zespół do euro i nawet coś takiego spierdolił.
Hiloo, to jest nasz najlepszy trener na 3 mecze?!?!!!?!! Żartujesz sobie ze mnie czy jak pisałeś te słowa, miałeś już 20 browców we krwi?
Kurwa, każdy polski trener, KAŻDY, zrobiłby to, co Smuda. Probierz, Strejlau, Zieliński, Lenczyk, Skorża, Urban... Co to do chuja za filozofia wejść do szatni, napompować balon i wygonić kopaczy na boicho!?!!? Ja bym mógł to zrobić, zdobylibyśmy 2 pkt, odpadli z turnieju i byłby luz. Smuda od początku był dramatycznym wyborem, został trenerem tylko dlatego, że po wypierdoleniu Benhakera PZPN był w totalnym bagnie, pod ostrzałem monstrualnej krytyki i dla ratowania tyłków dziadki z PZPN-u wzięli Smudę. Sam Lato powiedział wczoraj o Smudze: "chcieliście go - to macie". Wylosowaliśmy najprostszą grupę, Smuda miał 3 lata na przygotowanie tej kadry do wyjścia z grupy i się skompromitował. Trzy mecze zagrał, żeby nie przegrać, kiedy było oczywiste, że przynajmniej jeden z nich TRZEBA wygrać. Z Grekami nie zrobił ŻADNEJ zmiany, z Rosją i Czechami zagrał 8 defensywnymi piłkarzami, w przodzie było 3 (a właściwie dwóch, bo Obraniak był żartem na tym turnieju) zawodników i oni mieli pokonać ruskich czy Czechów??? Wolne żarty...
2. Zagraliśmy dramatyczny turniej. Do szału doprowadząją mnie komentarze wszystkich celebrytów czy też niedzielnych znawców futbolu, że "nic się nie stało". Kurwa stało się! Ta drużyna nie zrobiła żadnego kroku do przodu i rację ma gardening1 pisząc, że kosztem quasi przygotowań do turnieju cudem uniknęliśmy losowania z 5-ego koszyka do el. MŚ... Jak można mówić, że "są podwaliny pod dobrą reprezentację"?!?!?! (nie pamiętam już, kto tak powiedział...)... Podwaliny pod dobrą reprę będą tylko wtedy, kiedy cały ten polski burdel rozpierdoli się do samego zera i zacznie się wszystko od nowa...
3. Mam zatem nadzieję, że teraz wreszcie zacznie się prawdziwa gadka o futbolu, znikną mi wreszcie z ekranu tv ci wszyscy pseudofachowcy, którzy z "zamiłowania" do futbolu nigdy nie byli znani, a polskich kopaczy i Smudę odważy się ktoś solidnie (a nie w zawoalowanym stylu) skrytykować. Bo czas ochronny dobiegł końca.
4. A na koniec moje osobiste oświadczenie: NIGDY już w życiu nie obejrzę meczu repr. Polski. Zdrowie ważniejsze :)
-
Gość: wicinho, *.operator.enea.pl
2012/06/18 07:54:53
Kolejny cytat: "Kończymy euro, ale z klasą. Nie było blamażu, nie polegliśmy po 0:4, 0:5". Kto to powiedział? Oczywiście Smuda. Czyli, gdybyśmy polegli 0-3, to już byłoby z klasą... Naprawdę Hiloo uważasz, że nikogo lepszego nie było?!!? Facet udowodnił, że kompletnie nie nadaje się do pracy z kadrą!
Przed meczem z Rosją powiedział, że "bierze każdy wynik oprócz porażki"... Czyli nie grał o zwycięstwo, tylko o remis! Czy kurwa po to wychodzi się na boicho?!!?! Żeby zremisować? Czy po to wychodziłeś Hiloo na salkę w turniejach na AE? Żeby ZREMISOWAĆ!?!!?!!?
Wcale nie zagraliśmy 1/2 dobrego turnieju - kilka minut z Grecją i Czechami, druga połowa z Rosją - wszystko. Z Czechami po 20 minucie były już tylko żałość i trwoga. My nie potrafiliśmy wymienić dwóch/trzech kolejnych celnych podań!
Widzieliście ambicję, walkę do upadłego tych kopaczy z Pepikami? Kurwa, nawet pressingu porządnego nie potrafili zawiązać, strzału celnego oddać... Naprawdę można przegrać mecz, odpaść z turnieju, ale do chuja pana, z honorem. Tu o żadnym honorze mowy nie ma i jak ktoś mi mówi, że "przecież walczyli", to jest kompletnym laikiem i nie ma pojęcia o futbolu.
Dość. Koniec pisania o tym szrocie, bo nie zasługują na tyle słów o nich...
-
2012/06/18 10:40:56
Wicinho, i tak długo wytrzymałeś z naszą reprą.
Ja dzielnie walczyłem aż czasów Syna Hakera. Mało tego, nawet kilka meczy eliminacji, w których Syn Hakera nas prowadził (nie pomnę, do czego się eliminowaliśmy, ale to były te czasy, kiedy lepsi byliśmy tylko od Księstwa Filatelistów), obejrzałem. Tak, tak, słyszałem także pamiętny komentarz Dariusza Szpakowskiego ze Słowenii, czyli Leo pamięci rapsod żałobny czy też inną Elegię o trenerze holenderskim. Kto nie słyszał, niech żałuje, wpisze w Google np. Szpakowski Słowenia i delektuje się.
Od tamtego czasu NFW.
Przy okazji uprzedzam, że trochę wyżej nie było moją intencją nabijanie się ze Szpaka, któren wielkim komentatorem jest i nie ma lepszego od Darka Szpakowskiego. Całkiem serio to piszę.

Potem przyszły Historyczne Słowa Grzesia, który oznajmił, że teraz będzie nas (to chyba znaczy, że mnie też) jebać. Wspaniale po prostu. Całkiem jak na koncercie Sabath, kiedy Ozzy radośnie zawołał fak ju, a publika radośnie odpowiedziała fak jorself. Tym niemniej, jakoś nie chciało mi się oglądać tej repry tylko po to, żeby Grzesiu mógł mnie jebać. Nie to, żebym Grzesia nie lubił, ale jakoś tak...

Poza tym (płynnie przechodzimy do dnia dzisiejszego) bardzo współczuję Italianom, którym całkiem dobrze życzę. Ale kiedy słyszę, jak to Jugole i Hiszpanie na wyścigi wrzeszczą, że gdzie tam, jakie dwa-dwa, co złego to nie oni, w ogóle z czym do ludzi, a kto zaprzeczy, że te dwa narody są najcnotliwszymi futbolowymi dziewicami na świecie, tego na walkę pieszą albo konną, na topory alboli miecze, do pierwszej krwi, do ostatniego dechu, do zasapania się albo do wkurzenia przeciwnika...
Otóż, kiedy słucham, przypominam sobie jakiś turniej, na którym Italianów tak pięknie uwalili miłośnicy piwa Tuborg i miłośnicy Pernili Wiberg. Oczywiście też przed meczem słyszeliśmy, że skąd, że jak to, że niech ktoś jeszcze raz coś takiego powie, to my go, panie, szpadlem w ryj, zburzymy mury miast, a na ugorze posiejemy sól. I co? I było dwa do dwóch.
Toteż im głośniej Jugole i Hiszpanie drą się dzisiaj, tym większa jest moja pewność, że oto nastał nam ostatni dzień Italianów na turnieju. Nie upieram się przy dwa do dwóch, może dla zmyłki chłopaki zapakują sobie po osiemnaście bramek.

A tak co do Smudy. Byłem za, bo innego kandydata nie widziałem. Rozczarował? Rozczarował. Jednak nie sądzę, żeby kto inny nagle zrobił cud. Jak zauważył któryś z Kolegów przede mną, trzon naszej repry stanowią ludzie, którzy dostali powołanie, bo dwa razy do roku odbiła im się (wyjątkowo) piłka od nogi, a nie noga od piłki. Plus oczywiście Paweł Brożek, który nawet po sześćdziesiątce będzie młody, zdolny, obiecujący i utalentowany.
Zabierzcie tego gościa (Brożka), a mnie zabierzcie klawiaturę.

Jeszcze tak co do Obraniaków.
Zauważyłbym nieśmiało co innego. Od jakiegoś czasu słyszeliśmy prawie wszędzie, jakie to Obraniaki, Benisze i inne Perkizy są wspaniałe. Klękają narody świata. I co się okazało? Że rację miał Jasiu Tomaszewski, co zresztą dość często mu się zdarza (forma, w jakiej wyraża swoje racje, to już rzecz insza). Takie, panie tego, naprawdę bardziej ogóry...
Nie chciałbym tylko, żebyśmy teraz nagle się dowiadywali, że Juro nam przegrała francusko-niemiecka piąta kolumna. Albowiem jak mawia stare przysłowie, aby sens twe czyny miały, niech ci wejdą słowa w krew te, nie przeginaj nigdy pały, ani wefte, ani wefte.
-
2012/06/19 00:30:08
Nie doceniłem Niemców.. grali jak zwykle o swoje i szacunek dla nich. Przeceniłem Holendrów.. kompletnie nie wiem co i w co grali. W związku z tym bardzo szkoda ambitnych Duńczyków (chyba mieli karnego na 2-1, którego czarny nie gwizdnął), a cieszy się Opalenica, bo cały czas o jedną Krystynę w mieścinie więcej i tak bez wątpienia do półfinału (a nowa mieszkanka Wielkopolski walczy o złotą piłkę, że aż strach ogarnia Leo - nie wystarczy już raczej hat-trick z Canarinhos).
Przyrzekłem sobie (chociaż pewnie nic nie musiałem przyrzekać, samo by wyszło), że jak Hiszpanie zremisują z Chorawcją 2-2 to odwrócę się od nich na pięcie i tyle z kibica La Furia Roja będą mieli. Na szczęście powtórki z rozrywki nie było, acz pod koniec miałem małe wątpliwości czy nie dadzą sobie wsadzić na 1-1.. na szczęście się pomyliłem. Wygrało fair-play, wygrała Hiszpania, która toczy się na pół gwizdka, nieprzekonująco, zupełnie tak samo jak stare drużyny Niemiec, które zdobywały tytuły. Poziom ich wyrachowania jest na tyle duży, że nie sądzę żeby znaleźli pogromców, bo dobre mecze dopiero rozegrają... ale zobaczymy! Swoją drogą Chorwaci mieli wg mnie 2 karne, ale gwizdek milczał (powiedzcie mi po chuj są sędziowie przy polu karnym, skoro nie widzi taki ewidentnego karnego 3 metry od siebie - Ramos na Mandżukiciu). Poza tym jak pracuje UEFA utrzymując, po przykładzie 2-2 Dani ze Szwecją, chory przepis o tym, że w takim turnieju w tabeli rozstrzyga mecz bezpośredni, a nie różnica bramek... to wręcz zaprasza do kombinowania.
Ps. Ale fajnie dzisiaj było bez pieprzenia o planach Polaków... KATHARSIS... ale flagi nie zdejmuję :)
-
2012/06/19 00:57:28
Hiloo, czyżbyś umoczył u buka?
Zresztą gdybym grał, też bym umoczył. Szacun dla Hiszpanów.
No i Italia gra dalej...
Ech, gdzie te czasy, kiedy przed finałem MŚ w Niemczech razem z jakimiś Italianami ryczeliśmy w knajpie włoski hymn. Działo się :-)
-
Gość: wicinho, *.operator.enea.pl
2012/06/19 07:05:51
To nie Hiloo umoczył :( No niestety, 2 stówy poszły się gonić. Jednak się nie umówili... Hiszpanie grają na razie mocno przeciętnie (wyjątek: Iniesta!) i mają szczęście, że na Niemców mogą trafić dopiero w finale. Zatem jak na razie dla mnie finał marzeń i powtórka z '08 możliwa, choć czekam tego, co pokażą dziś żabojady...
Dwa karne dla Chorwatów były państwowe i nawet na marce.com jest to wypunktowane. Sędziowie przy polu karnym to są kukły - jeszcze gardening1 tego nie zauważyłeś??? :) A o naszych kopaczach niestety tu i ówdzie obiło mi się o uszy: wieśniak Lato mi mignął, Lewy coś pierdolił, żeby kibice byli z nimi na el. do Mundialu, Błaszczykowski się popłakał, że musiał rodzince kupić bilety, bo nie dostał 'z przydziału' (a z jakiej kurwa racji?!?! - zarabia 50 tys euro miesięcznie, to chyba stać go na bilet, szczyla pierdolonego)... Więc tak cicho to do końca nie było. Ale fakt, powietrze się przerzedza :)
-
Gość: Hiloo, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/06/19 09:17:06
Kompletnie nie rozumiem, po co są ci sędziowie za bramkami. Największe jaja, to obok karnego dla Chorwacji, to sytuacja z meczu bodaj Niemców. Gdy kolo w takim przysiadzie jak liniowy w tenisie wpatruje się z metra w piłkę, ta wychodzi całym obwodem tak ewidentnie, że "cała Polska widziała" i żadnej reakcji. Chyba, że to udział UEFA w walce z rosnącym bezrobociem :)

Miałem wrażenie, że Chorwacja do końca liczyła na "gest przyjaźni" ze strony Hiszpanii. Jakieś podanie do tyłu, dziwaczną pułapkę ofsajdową, czy zabawny kiks. Bo takiego "luzu" jak przez 30 minut drugiej połowy chyba nikt się nie spodziewał. Hiszpania była do machnięcia, bo zagrała na absolutnym minimum. Chciałbym zobaczyć, czy udałoby im się zebrać od kupy, gdyby tak w 60-70 minucie stracili gola i byli na aucie (np. po tej głowicy, która trafiła w Casillasa).

No, skoro twierdzicie, że lekko przycichło o Polsce, to dzisiaj kij w mrowisko i niech się dzieje. Wieczorem będzie moja zbiorcza odpowiedź na wasze powyższe komentarze :) czas rozpocząć zapowiadaną krucjatę :)

Hiloo
-
2012/06/19 09:17:48
Co do Błaszczykowskiego.
Jakbym ja poleciał do prasy i obrobił dupę na prawo i lewo swojemu szefowi (tak teoretycznie), to szef wywaliłby mnie z pracy.
Ta, premie i bilety dla rodziny. Luzik. Jakie premie. Za co?
Hej, to są jacyś nowi sędziowie przy polu karym? Kurczę, nie zauważyłem... :-)
-
2012/06/19 11:03:30
Hiloo, jako że zderzyły się nam komentarze, to do zapowiedzi krucjaty mogę dodać tylko zachętę, cobyś był jak Tommy Lee Jones w Ściganym :-)
-
Gość: Hiloo, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/06/19 11:17:06
Tak jak miałem dość huraoptymistycznych komentarzy przed, tak teraz wnerwiają mnie te w tonacji "końca świata" po. Ja nic nowego o naszej drużynie się nie dowiedziałem, więc nie rozumiem tych lamentów. Konie siodłać, miecze w dłoń! Na krucjatę z przesadyzmem czas ruszać!

Hiloo
-
2012/06/19 11:32:52
a krucjata to coś dobrego czy niedobrego? :)
-
2012/06/19 13:05:59
Zależy dla kogo, ja tam jestem za ;-)

Przy okazji całkowicie zgodzę się z Hiloo. Juro nie pokazało nic poza faktem, że jesteśmy w ciemnej dupie. Fakt był oczywisty dla każdego, kto swoją znajomość z polską piłką opierał na czymkolwiek poza wypowiedziami ministry Muchy.
Notabene ministra nawołuje Grzesia do odejścia, a Grzesiu powoli zaczyna zachowywać się jak Dyzio z tekstu Andrzeja Waligórskiego, który powiedział: ,,A ja kurwa się nie ruszę, błagajta mnie dalej!"
Pozwolę sobie przypomnieć, jak w tekście Wieszcza problem został rozwiązany:

Wreszcie zawezwano stryja,
A stryj był osiłek!
Jedną ręką łaps! za ryja,
Drugą łaps! za tyłek!

(Andrzej Waligórski, ,,Krnąbrny Dyzio")

Stryj potrzebny od zaraz. Grzesiu, drżyj.
-
Gość: wicinho, *.epsa.pl
2012/06/19 13:56:56
Oczywiście, że tak. Jesteśmy zerami, takimi Wolves albo jeszcze niżej na mapie reprezentacyjnej Europy... W swoim podsumowaniu "występu" naszych pseudozawodowców odniosłem się jedynie do dwóch cytatów pana Smudy, które ośmieszyły autora, nie zgodziłem się z Hilem, że to nasz najlepszy trener na trzy mecze i nie zgodziłem się z gardening1, który za nie-wyjście Polaków z grupy nie obwinił Smudy.
Plus dodałem swoje zdanie nt. sztucznie napompowanego euroszału, który zakładał: - nie krytykować, - cieszyć się ze zwycięskich remisów, - pieprzyć o piłce, ile się da i z kim popadnie. Wszystko.
-
Gość: Hiloo, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/06/19 15:02:55
Wit, widzę, że nasze myśli krążą wokół podobnych rzeczy. Ale mylisz się, nie jesteśmy Wolves. Jesteśmy... Ale o tym na razie sza. Nie chcę zdradzać puenty tekstu.
-
2012/06/19 15:36:03
Logrones? :-)
-
2012/06/19 15:59:38
@wicinho
Rzeczywiście napisałem, że nie obwiniam Smudy, ale należy to odpowiednio czytać. W całościowym podejściu do sprawy Smudy nie miało prawa być na czele kadry rok po objęciu przez niego tego stanowiska, bo już wtedy było pewne, że nie ma szans nic dobrego z tego wyjść. W związku z tym przede wszystkim obwiniam pezetpeen o to, że takiego kolesia na tym stanowisku utrzymał, bo po Franciszku nie mogliśmy się niczego spodziewać, przepraszam, mogliśmy się spodziewać właśnie tego czego byliśmy świadkami - po prostu wyżej chuja nie podskoczysz.
Jednak podchodząc do sprawy w kontekście Smudy umiejętności (?) trenerskich to w 100% się z Tobą zgadzam. Gość miał wszystko by wyjść z tą drużyną z grupy, ale totalnie się skompromitował (tylko powtarzam, że to było do przewidzenia). Dałbym sobie łapę uciąć, że wielu na ego miejscu dałoby radę, choćby jego poprzednik Beenhaaker.
-
Gość: wicinho, *.adsl.inetia.pl
2012/06/19 17:45:32
@ gardening1
Szefie, oczywiście czytam Cie bardzo uważnie :), przegadaliśmy godziny na temat Smudzińskiego i wiem, co o nim myślisz, ale nie mogłem sobie odmówić lekuchnego rozdrażnienia Ciebie :)
Jednak w jednej sprawie Cię nie rozumiem... Stary, dlaczego uważasz, że dopiero rok po objęciu przez Smudę stanowiska selekcjonera repry faceta nie miało prawa być? Aż tyle trwało, żebyś się przekonał, że ten facet to jedna wielka kompromitacja, tak piłkarska, jak i wizerunkowa? Qrwaaaaaa, ten koleś nie miał prawa w ogóle zostać trenerem Polski!!!

10 czerwca ub. roku, komentując wpis Hila pt.: "rok trzymania kciuków, a potem już tylko śpiew" napisałem to, co piszę dziś; nie zmieniłem zdania dlatego, 'bo na Euro nam nie wyszło', zdanie nt. Smudy mam niezmienne od lat i marna to satysfakcja, że wyszło co do joty na moje.
-
Gość: wicinho, *.adsl.inetia.pl
2012/06/19 22:14:50
To jest NIEPRAWDOPODOBNE!!!!! Jak ten chuj, stojący na linii końcowej boiska, mógł nie widzieć, że piłka nie przekroczyła linii bramkowej?!!???!!!?!?! Po co ci kolesie tam są??? Po takich 'akcjach' odechciewa się wszystkiego... I dramatyczni momentami (a zwłaszcza w pierwszych 35 minutach) Angole znowu uciekną katu spod topora... I nie trafią na Hiszpanów... Czyżbym pierwszy raz w życiu miał kibicować Włochom?
-
2012/06/19 23:14:58
Fakt, naprawdę się odechciewa.. kolo patrzy jak kura w gnat dokładnie na piłkę i nic.. UEFA, tak jak w ostatnich MŚ FIFA, po raz kolejny się ośmiesza brakiem wprowadzenia powtórek video. I jak kolesie z pezetpeenu patrząc na skostniałe struktury we władzach europejskich i światowych mają, kurwa, cokolwiek chcieć zmieniać w swoim podejściu. Dla ślepego bramkowego niestety będzie oczyszczenie, bo do tej akcji w ogóle nie powinno dojść - wcześniej był ogromny spalony. Ukraina niestety bardzo pechowo odpada, ale wyszedł ich brak ogrania w meczach o stawkę i totalny brak skuteczności. Natomiast walki i wypruwania żył nie można im odmówić, nie to co naszym partaczom. Anglia gra bez wyrazu, ale bardzo skutecznie, co na Włochów może wystarczyć.
A Zlatan na razie bramka turnieju.
Wiciu, krótko wracając do Smudy:
1. Wizerunkowo pasował jak ulał do swojego pracodawcy.
2. Przez pierwszy rok jechał na moim kredycie zaufania. Należało go jednak wtedy zmienić na nowego selekcjonera, co dawało jeszcze bardzo dużo czasu na ułożenie tej ekipy na Euro.
-
2012/06/20 11:56:36
A wystarczyłoby zadzwonić do kolegów z NHL i zapytać, jak oni robią takie czary-mary, że kiedy niewidzialne coś wpada do bramki o rozmiarze durszlaka, to zapala się czerwone światełko. I na niewidzialnym czymś mogą leżeć trzej kolesie rozmiaru braci Kliczków, sędzia nie ma nic do gadania, gol jest gol i tyle.
W drugą stronę też to działa. Nie ma czerwonego światełka, możecie sobie protestować do usranej śmierci, gramy dalej. Narzekać w ciągu ostatnich kilku lat mógł tylko jeden, słownie jeden gość z (bodajże) Calgary Flames, który tak przywalił ile fabryka dała, że nawet fotokomórka nie zdążyła zarejestrować, że przez ułamek milisekundy krążek faktycznie był w bramce. Inna sprawa, że chwilę później (bodajże) Flames dostali siatę, która spakowała ich na ryby. Przy tym to chowa się nawet pech kogoś, kto w dupie palec złamał.
Sorry, ale panowie z FIFA czy tam UEFA po raz kolejny udowodnili, że ich ględzenie o zmianach w piłce nożnej to typowe gadanie o tym, że srali muchy, będzie wiosna, lepiej będzie trawka rosła.
I choćby jakiś Blatter czy kto tam wprowadził dodatkowych dwunastu sędziów, którzy będą stali w bramce, to wyjdzie z tego coś, co wczoraj widzieli bracia Kozacy.
Którzy teraz śpiewać, że jeszcze Ukraina nie umarła, mogą sobie do ufajdanej śmierci, z winy jednego młota z gwizdkiem i paru innych młotów, którym od kilku lat brakuje zwanych jaj, żeby przyczepić drobny gadżecik do słupka.