One passion. One goal. Simply Premier League
Blog > Komentarze do wpisu
Team’s summary – 6. Chelsea

Podsumowanie sezonu: Pod względem ligowym – katastrofa. Pod względem pucharowym – lepiej być nie mogło. Która twarz Chelsea jest prawdziwa? Pewnie żadna. Okrutnym nieporozumieniem okazało się zatrudnienie na Stamford Bridge Andre Villasa-Boasa, choć ja osobiście uważam, że gdyby facet dostał tyle czasu i kasy, co Kenny Dalglish w Liverpoolu, to zespół by ogarnął i spokojnie sobie poradził. Kąpany w gorącej wodzie Romek nie chciał czekać i pogonił Portugalca. Roberto di Matteo nie wymyślił niczego, co można by było zapisać na konto jego menedżerskich atrybutów; ot, dograł sezon do końca i – niczym ślepej kurze – trafiło mu się ziarno.

Na TAK: Juan Mata. Świetny debiutancki sezon filigranowego Hiszpana. Kosztował niemało (bo aż 24 mln funtów), ale to były dobrze wydane pieniądze. The Blues w osobie Maty zyskali pomocnika, którego nie mieli od czasów Gianfranco Zoli. Świetnego technicznie, kreatywnego, potrafiącego celnie i niekonwencjonalnie podać, ale też mocno oraz precyzyjnie przymierzyć. Dorobek JM10 w rookie season na Wyspach (53 mecze, 12 goli, 22 asysty) robi piorunujące wrażenie i każe zadać pytanie: czy Juana stać na więcej?

Na NIE: Napastnicy. Po trosze zawiedli wszyscy, choć oczywiście jedni mniej, a drudzy bardziej. Wśród tych drugich wymienić trzeba oczywiście Fernando Torresa. To naprawdę zagadka na miarę ‘X files’, jakim cudem tak klasowy napastnik, jak el Nińo, mógł z dnia na dzień zapomnieć, jak się gra w piłkę... Amnezja trwa, a jej końca nie widać. Nie mam też pojęcia, po co wydano 18 mln funtów na Romelu Lukaku, skoro ten od wielkiego dzwonu... siadał na ławce rezerwowych. Sturridge i Drogba też szału nie zagrali. Daniel trzymał atak Czelskiej tylko w I połowie sezonu, a Didier podobał się średnio raz na 5 meczów. O Kalou i Maloudzie nie ma co wspominać. Na dziś wydaje się, że atak, to ta formacja the Blues, która najbardziej potrzebuje świeżej krwi.

Co w przyszłości? Roberto di Matteo, po zaskakującym/kompletnie-niezasłużonym-ale-jednak/wymykającym się wszelkim porównaniom, tryumfie w Lidze Mistrzów (i w FA Cup) przestał być caretaker-menedżerem the Blues, dostał 2-letni kontrakt i pełnię władzy. Ciekaw jestem, jak sobie w nowej roli poradzi. A roboty ma wbród. Kadra zespołu naprawdę potrzebuje wietrzenia i przynajmniej kilka nowych/młodych twarzy. A te z kolei będą potrzebować czasu na aklimatyzację i wkomponowanie się do nowej drużyny... Dlatego jestem więcej niż pewien, że cud z minionego sezonu już się nie powtórzy i idę o zakład, że ‘niebiescy’ w sezonie 2012/13 nie załapią się do Ligi Mistrzów... Wchodzi ktoś?

Hiloo drugim okiem: The Blues nie są ani tak słabi, jak z okresu, gdy kierował nimi Andre Villas-Boas, ani tak mocni, jak by na to wskazywał triumf w Lidze Mistrzów. Zespół podchodził do tego sezonu z myślą o zmianach i okresie przejściowym. Ponoć Abramowicz dał wolną rękę menedżerowi i obiecał cierpliwość. AVB, zamiast zabrać się z rozmachem do roboty i wykorzystać „sto dni spokoju”... No właśnie, nie bardzo wiem, czym się zamiast tego zajmował. Wiosną Chelsea dowodził już jego asystent i zrobił wynik, który rzucił PL na kolana. W nagrodę będzie mógł wystartować w nowym sezonie. Da radę? Moim zdaniem, żaden problem sprzed roku nie został rozwiązany do dzisiaj. Myślę, że booki mogą słono płacić za typowanie, że Di Matteo dotrwa do czerwca.

Wicinho

wtorek, 17 lipca 2012, overthebar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/17 09:50:31
Kiedy będzie Arsenal? Bo już się tych kpin nie mogę doczekać :) zeszlami.pl/pokaz/421/kiedy-ostatnio-wygrywal-arsenal___.html
-
Gość: Hiloo, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/07/17 09:59:58
Nie chcę wychodzić na zadufanego pajaca, ale struktura "Team's summary" jest dość jasna :) Jedziemy od 20. do 1. Tak więc, proszę orkiestrę o werble dla podniesienia emocji, ja bym the Gunners szukał w okolicach piątku.

Hiloo
-
2012/07/17 21:46:00
Już czekam na komentarz o AvB w kontekście objęcia Spurs. Jeśli dobrze liczę to trafi na Wicinho, który chyba nie przekreśla do końca Portugalczyka - albo niewłaściwie ozumiem początkowe zdania z oceny Chelsea.
-
Gość: Yeste, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/07/18 14:22:37
Dość chłodna ocena di Matteo, jak na zdobycie dwóch niekiepskich trofeów w sezonie. Siedzi Witku w głowie ten półfinał LM, oj siedzi... ;)

Ale nie po to tu zajrzałem, żeby wcielać się w adwokata di Matteo. Wpadłem tu po to, żeby podzielić się informacją, że na stronie FPL jest jest banner "Fantasy Premier League 2012/13 coming soon" :). I są już ceny piłkarzy: Hart - 7.0, Kompany - 7.5, Silva - okrągłe 10 baniek. Docenili mistrza :).
-
2012/07/18 18:03:24
Wszedłem... fajnie, fajnie, adrenalinka powoli wzbiera. Ale ceny niektórych graczy z kosmosu.. Torres nadal 10baniek (śmiech); Cisse (New), Sigurdsson - 9baniek, Hazard jeszcze nie stanął na angielskim boisku a już 9,5; to samo Giroud - 9... ale jest też kilku nie za drogich, o których nie będę pisał :)
-
Gość: Wicinho, *.adsl.inetia.pl
2012/07/18 20:48:06
@yeste
Marku, oczywiście ze ten dwumecz we mnie "siedzi", do dziś mi się w pale nie mieści, jak taki antyfutbol, jaki zaprezentowała Chelsea mógł dać jej awans, no ale cóż... Frajerstwo Barcy nie zna granic.
Podsumowując prace di Matteo, ocenilem, iz wg mnie gra Chelsea za jego rządów w niczym nie różnila się od gry Chelsea a'la AVB. Włoch nie dodał do gry Czelskiej NIC, czego nie było, kiedy coachem był Portugalczyk. Stad moje słowa, ze di Matteo trafiło się ziarno.
O Fantasy pierwszy tekst już w przyszłym tygodniu, po tym jak zamkniemy sezon 11/12 podsumowaniami klubów.
-
2012/07/19 20:18:54
Panowie, czekamy... :)
-
Gość: Wicinho, *.adsl.inetia.pl
2012/07/19 20:31:57
Nie do mnie te prośby... Ja swoje teamy mam już gotowe od kilku dni... Czekamy na Pana Hamulcowego :)
-
Gość: Wicinho, *.adsl.inetia.pl
2012/07/19 22:15:58
A tymczasem można już tworzyć drużynę w FPL... Moja pierwsza próba zakończyła się powodzeniem - team kosztuje równe 100 paczek :)
-
2012/07/19 22:24:11
@ gardening1 & Wicinho

Ech, narzekacie jak stare baby. Poszlibyście na boisko piłkę poodbijać, a nie tylko ten Internet i Internet :)

Hiloo