One passion. One goal. Simply Premier League
Blog > Komentarze do wpisu
10 powodów, dla których warto oglądać Premiership 2012/13

The waiting is over! Dość oglądania jakiś Igrzysk, meczów towarzyskich, McGyvera czy Ugotowanych :) Wraca to, co kochamy najbardziej - angielska Premier League. Moje typy na sezon już znacie; dziś parę spraw, którym w bieżącej kampanii warto przyjrzeć się szczególnie. Bo, że będzie się działo, mamy jak w banku. Zatem usiądźmy wygodnie w fotelach, pozapinajmy pasy i... jazda!!!

___________________________________________________________________

The Rodgers' Revolution

Niezwykle ciężkiego zadania podjął się Brendan Rodgers, zostawiając ciepłą i bezpieczną posadkę w Swansea i przenosząc się na Anfield. Liverpool przypomina mi prawdziwą stajnię Augiasza i wyczyszczenie jej może potrwać dłużej niż jeden sezon. Mam nadzieję, że włodarze the Reds zachowają cierpliwość i obdarzą Rodgersa pełnym kredytem zaufania, bo że zdarzą się wtopy i kompromitacje – jest więcej niż pewne (pierwsza może już jutro na the Hawthorns?) Adaptacja stylu gry, jaki za Rodgersa prezentowała Swansea, może zająć naprawdę sporo czasu, choć zakup Joe Allena pewnie przyspieszy ten proces. Chcę wierzyć, że za Brendana Pool będzie wymiatał, ale chyba jeszcze nie teraz...

Samuraj w Premier League

Transfer RvP do United to oczywiście bomba jak się patrzy, ale zakup Shinji'ego Kagawy, dokonany przez SAF już na początku lata, też może zrobić różnicę. W Japończyku pokładane są olbrzymie nadzieje i czas pokaże, czy ten rozwiąże problemy Diabłów w środku pola. Jego dorobek z poprzedniego sezonu w Dortmundzie (17 bramek i 13 asyst) każe przypuszczać, że byle kto nam (kibicom Prem’ship) się nie trafił. Oto chyba pierwszy futbolista z Azji, którego zakup ma na celu nie tylko zwiększenie sprzedaży koszulek klubu, do którego przychodzi...

Gylfi Sigurdsson - islandzki Modrić?

Jeśli Luka Modrić w końcu wyleci do Madrytu, kibice Spurs krótko będą za nim płakać. Islandczyk doskonale pokazał się nam w drugiej połowie ubiegłorocznych rozgrywek (loan w Swansea), a w lepszym klubie od Łabędzi powinien jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła. Może nie jest tak świetnym technikiem i nie ma takiego zmysłu do gry kombinacyjnej jak Chorwat, ale jest wysoki, stworzy przewagę w polu karnym przeciwnika przy stałych fragmentach gry, a z daleka jak huknie... Jeden z najfajniejszych deali tego lata!

Co zagra Newcastle?

W kampanii 2011/12 Sroki zadziwiły wszystkich. Praktycznie znikąd wepchnęły się do top6 i do przedostatniej kolejki sezonu biły się o el. Ligi Mistrzów. Czy ten magiczny sezon da się powtórzyć? Szczerze mówiąc – wątpię, ale będę trzymał kciuki. Skład nie uległ zasadniczym zmianom, po przewlekłych kontuzjach do drużyny wrócili Steven Taylor i Sylvain Marveaux, jeśli Hatem Ben Arfa rzeczywiście dorósł, to możemy spodziewać się po nim kolejnych akcji, zapierających dech w piersiach, wartościowym nabytkiem może okazać się młody Anita z Ajaxu, a w ataku Ba z Cisse pewnie nie raz postraszą (ale lepiej, żeby uczynili to wspólnie; nie jeden jesienią, a drugi wiosną)... Do boju, Toon Army!

No Alex McLeish :)

Kiedy Aston Villa w ubiegłym sezonie przyjechała na White Hart Lane, na skrzydłach zagrali... Emile Heskey i Alan Hutton. HESKEY i HUTTON... Chyba nikt nie ma wątpliwości, że dla faceta, który to wymyślił, miejsca w Prem’ship być nie może. Pod wodzą Paula Lamberta the Villans nie powinni mieć kłopotów z utrzymaniem się w lidze; kadra jest bardzo solidna i o kilka niespodzianek się pokusi.

Powrót Świętych

To było siedem ciężkich lat dla Southamptonu. Po spadku z PL (pod wodzą Harry’ego Redknappa) drużyna spadła nawet do League One, na jakiś czas 'weszła' pod dozór administracyjny i całkiem realna była nawet likwidacja klubu. Ale to już stare dzieje... Dziś wszyscy na St. Mary’s cieszą się z powrotu do elity, choć zderzenie z rzeczywistością może być bolesne (pierwszy mecz - z City na Ettihad)... Chłopaki Adkinsa będą tracić sporo bramek, ale zdaniem wielu „they will be a fun to watch”...

Na co stać Sergio Aguero?

Tego nie wie nikt. Ale w kampanii 11/12 chłopak wspaniale zaprzeczył teoriom, jakoby pierwszy sezon w PL miałby być trudny dla debiutanta, a aklimatyzacja miała trochę trwać... Jak ktoś ma wątpliwości, niech przypomni sobie pierwszy i ostatni występ Kuna w błękitnej koszulce. Sergio ma dopiero 23 lata i zaprawdę powiadam Wam – on będzie jeszcze lepszy!

The Great Escape v.2.0.?

Na przekór wszelkim przeciwnościom losu, w ubiegłym sezonie Wigan jakimś cudem utrzymało się w PL. Jak to się stało? Nie wie nikt, oprócz Roberto Martineza. W tych rozgrywkach zapowiada się podobnie. The Latics doznali kolejnych osłabień (Diame, Rodallega) i nic nie zapowiada, jakoby mieli zająć miejsce w środku tabeli. Czy Martinez znowu TO zrobi? Hmm, nauczył trafiać do siatki Franco diSanto, więc wszystko jest możliwe...

El Nińo reloaded?

To ma być sezon prawdy – czy jak kto woli ostatniej szansy – dla Fernando Torresa. Albo facet pokaże, jak wielkie drzemią w nim możliwości i się przełamie, albo z hukiem z Wysp wyleci. Wierzę w dzieciaka i myślę, że stanie się to pierwsze. W ataku Czelskiej Torro nie ma konkurencji, wszyscy będą grali na niego, to musi zaowocować bramkami... Chyba...

Komu Pizzerina, komu?

Jeszcze nigdy w historii Pizzerina League nie zdarzyło się, aby tryumfator ligi po roku świętował obronę tytułu. W tej kampanii szansę zostania „tym pierwszym” mają Pogromcy i ich menedżer – Hiloo. Panowie (i panie) - wszystkie ręce na pokład! Nie możemy do tego dopuścić :) A poza tym, fuks zdarza się raz...

Wicinho

piątek, 17 sierpnia 2012, overthebar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: